Bliskość sklepów budowlanych

W mniejszych miejscowościach ulokowane są na peryferiach, w dużych zlokalizowane nawet w centrum miasta. Mowa tu o sklepach z artykułami budowlanymi. Coraz więcej powstaje takich sklepów, lecz nie przeszkadza to nam wcale. Okazuje się, że wybieramy się do tego rodzaju sklepu jak po codzienne zakupy. Oglądamy, cieszymy oczy nowościami, szukamy inspiracji i kupujemy choćby drobiazgi, które zmienią choć minimalnie nasze mieszkanie. Poszukujemy ciekawych nowoczesnych rozwiązań. Coraz więcej polaków lubi chodzić, oglądać, polować na promocję, szukać czegoś oryginalnego. Jeździmy od jednego sklepu do drugiego poszukując lepszych cen, większego wyboru czy lepszej jakości. Nie ograniczamy się już do tego co jest, szukamy intensywnie tego co konkretnie sobie wymyślimy, aż to znajdziemy. Lubimy podyskutować ze specjalistami, bo może uda nam się czegoś przydatnego dowiedzieć i wykorzystać podczas remontu. Sklepy prześcigają się w dopieszczaniu klienta, w ciekawych ekspozycjach, stosują karty klienta z dobrymi upustami cenowymi, powiększają zakres usług. W efekcie sklep robi się coraz bardziej przyjazny dla klienta, nie tylko tego co robi aktualnie remont. Również zupełnie przypadkowych gości zachęci do zmiany aranżacji swojego mieszkania. Poszukiwanie artykułów budowlanych i wszelkich niezbędnych drobiazgów nie jest już tak uciążliwe, a wręcz przeciwnie staje się ciekawą przygodą i miłym zajęciem.

Od czego zacząć budowę własnej studni

Zanim przystąpimy do budowy studni powinniśmy wykonać szereg niezbędnych czynności, aby nasze przedsięwzięcie się powiodło. Naszym celem, na ogół, jest dokopać się do wartościowej wody pitnej. Nie jest to proste. Już na samym początku należy znaleźć firmę, która się tym zajmie, ponieważ nie należny robić tego samemu, niezależnie od tego czy chcemy wykopywać studnie czy wiercić. Studniarz specjalista wskaże odpowiednie miejsce do usytuowania studni. Poziom wód gruntowych jest tu bardzo istotny. Dlatego, powinien to zrobić po wcześniejszym poznaniu hydrogeologicznych warunków terenu. Jest to najistotniejsze, bo musimy upewnić się, że w ogóle mamy szanse na wartościową wodę i na jakiej głębokości możemy jej się spodziewać. Firma powinna doradzić sposób wykonania studni i konsultować się z nami, na każdym etapie podejmowania decyzji. Krąży powszechne przekonanie, że budowa studni do głębokości 30 metrów nie wymaga pozwolenia i wystarczy zgłosić chęć budowy w odpowiednim urzędzie. Uważa się natomiast, że głębsza studnia już wymaga pozwolenia. Pamiętajmy, że wszystko zależy od rodzaju studni. Koniecznie jednak, powinniśmy wybrać się do najbliższego urzędu gminy lub miasta, ponieważ interpretacja prawa budowlanego, w tym zakresie, bywa nieco odmienna i możemy nieumyślnie narazić się na nieprzyjemności. Dlatego warto, jeszcze przed przystąpieniem do jakichkolwiek prac, dopytać dokładnie czy budowa studni wymaga pozwolenia czy tylko zgłoszenia. Również dowiedzmy się wcześniej, czy należy opracować projekt, zatwierdzić go i czy musimy zarejestrować studnie.

Rodzaje rolet wewnętrznych

Poszukując rolet do zasłonięcia okna musimy przemyśleć, jaki efekt oczekujemy, co będzie nam pasować do wystroju wnętrza i dobrać odpowiedni kolor. Rynek oferuje wiele rodzajów rolet wewnętrznych różniących się sposobem montowania, kolorem czy rodzajem materiału, z którego są wykonane. Mamy do wyboru rolety klasyczne zasłaniające całą wnękę okienną, luźno wiszące i montowane na ścianie lub suficie. Mini rolety zasłaniające jedynie powierzchnie szyby, które są montowane na ramie okna. Mini rolety dość powszechne ze względu na ich funkcjonalność. Ponieważ montaż tego rodzaju rolet pozwala swobodnie otwierać okno nie potrzeba ich zwijać przed otwarciem, jak to niestety wygląda przy roletach klasycznych. Nie zabierają przestrzeni są delikatne idealne do małego mieszkania. Jeśli poszukujemy czegoś dyskretnego i eleganckiego najlepiej wybrać rolety w kasecie. Kaseta łatwa w montażu i przytwierdzana do okna. Roleta przesuwa się w prowadnicach bocznych, co jest bardzo wygodne przy otwieraniu okna. Do okien o nietypowych kształtach doskonale sprawdzają się rolety plisowane. Do biura idealne są verticale. Gdy pragniemy podkreślić oryginalny, orientalny styl naszego mieszkania doskonale sprawdzą się rolety bambusowe. Bardzo dekoracyjne są rolety rzymskie. Zasłaniają całą wnękę okienną, podczas zwijania układają się w piękne, zdobne warstwy idealnie nałożone na siebie. Nadają się do prania są łatwe w montażu. Natomiast efekt marszczonej, ciekawej tkaniny uzyskamy decydując się na rolety austriackie. Również zasłaniają całą wnękę okienną, są bardzo zdobne, dlatego pamiętajmy, że właściwie będą stanowić efekt dość mocny.

Niezawodne stoliki rozkładane do salonu

Większość z nas urządzając mieszkanie bierze pod uwagę przydatność wszelkich mebli w danej chwili i pieniądze jakie mamy do dyspozycji. Ograniczamy się do minimum. Jeśli nie posiadamy osobnej jadalni jedynie salon, w którym właściwie spędzamy większość dnia i tylko osobną małą kuchnie, koniecznie musimy pomyśleć o sprytnym rozwiązaniu, jakim jest rozkładany stół. Warto zainwestować w takie rozwiązanie, chociaż wydaje nam się, że nigdy nam się nie przyda, to jednak, gdy zaskoczą nas goście, w większej ilości i nie chcemy ich porozsadzać po kątach, dobrze jest mieć w zanadrzu taki stół. Jest niepozorny, wystarczy wcisnąć go w kąt przystawić jedynie dwa krzesła. Przy zlocie rodziny wystarczy chwila i zyskujemy wspaniałe miejsce do wyeksponowania swoich kulinarnych arcydzieł i wygodnego ulokowania gości. Oczywiście, mogą być problemy z krzesłami, jeden czy dwa gdzieś postawimy w małym mieszkaniu, a jeśli stół rozkłada się na sześć bądź osiem miejsc. Przecież zawsze możemy zwrócić się do sąsiadów i pożyczyć kilka dodatkowych krzeseł, to nie problem. W salonach meblowych znajdziemy wszelkie kształty i kolory stołów rozkładanych, także bez problemu dobierzemy coś do swojego wystroju mieszkania. Czy wybierzemy lekką formę szklanego stołu czy zdecydujemy się drewniany stylowy stół, będzie to trafiony pomysł. Wiele ciekawych rozwiązań proponują nam projektanci, wystarczy troszkę poszukać, jeśli mamy ochotę na coś wyjątkowego. Nietypowym pomysłem, którym możemy zaimponować gościom, jest stół rozkładający się automatycznie za pomocą pilota.

Jak prawidłowo malować ściany

Malowanie ścian wydaje się czynnością trudną, ale wystarczy odpowiednio się zorganizować, wszystko dobrze przemyśleć i przygotować, a naprawdę praca ta da nam wiele satysfakcji. Nie ma potrzeby zamawiać malarza, wszystko możemy zrobić sami, wystarczy kierować się kilkoma prostymi zasadami. Należy odpowiednio przygotować pomieszczenie, którego ściany wymagają odświeżenia. Wynieść możliwie jak najwięcej mebli i innych rzeczy z pomieszczenia, pozostawiając jedynie te, które nie mamy możliwości wynieść. Aby podczas malowania nic nie zniszczyć, dobrze jest pozostawione meble przykryć folią, może być cienka. Samą podłogę musimy zabezpieczyć grubszą folią, aby podczas naszego przemieszczania się nie uległa zniszczeniu. Gniazdka elektryczne, progi, parapety i listwy przypodłogowe okleić taśmą malarską. Czas poświęcony na właściwe przygotowanie pomieszczenia pozwoli zaoszczędzić wiele czasu na sprzątanie już po malowaniu. Ściany możemy przygotować stosując wcześniej preparat gruntujący. Przy trudnych plamach i zaciekach należy zastosować farbę na zacieki, a ściany w dobrym stanie wystarczy jedynie przemyć. Potrzebujemy wałka o długości ok. 25 cm, z włosiem od 9-16 mm oraz mniejszego pędzla lub mini wałka. Mniejszych narzędzi używamy do zamalowania miejsc trudno dostępnych dla wałka. Malując wałkiem ściany wykonujemy długie ruchy od góry do dołu i prawo lewo. Kończąc ruchem od góry do domu, aby uniknąć nierówności, cały czas przyciskając wałek niezbyt mocno. Pierwszą warstwę pozostawiamy do wyschnięcia około 2h. Czas schnięcia zależy od rodzaju farby, dlatego warto doczytać tą informację na opakowaniu farby. Po tym czasie pomalować drugi raz. Potem pozostaje nam podziwiać swoje działo wierząc, że następnym razem pójdzie nam sprawniej i lepiej.

Książki pod „kopniętym kątem”

Książki wcale nie są nudne. Wie o tym każdy czytelnik. Jednak bywa, że nudne wydaje się ich ulokowanie w zajmowanym przez nas mieszkaniu. Tymczasem wystarczy odrobina wyobraźni, na której brak pewnie nie mogą narzekać mole książkowe i zamiast skrajnie uporządkowanego regału z woluminami możemy stworzyć niecodzienną ozdobę. Wystarczy regał nieco… kopnąć. Wymaga to oczywiście trochę pracy, jednak warto. Ściana w tym celu musi być odpowiednio przygotowana – niestety wymaga to nieco więcej niż tylko wyobraźni i śmiałego planu. Tutaj umiejętności murarskie będą nieocenione. Należy wykuć kształt rombu celującego jednym kątem w podłogę. Nie musi być on bardzo głęboki, gdyż w nim będzie osadzony jeszcze właściwy, drewniany regał. Regał ten powinien mieć półki osadzone w jednakowej od siebie odległości, wzmocnione dodatkowo podpórkami rozłożonymi symetrycznie. Jest to niezbędne, gdyż książki nie będą się opierały o podłoże wyłącznie jedną krawędzią, jak to ma miejsce na normalnej półce, ale będą też leżały na sobie, zatem grawitacja utrudni ich wyjmowanie i po paru „aktach czytelniczych” mielibyśmy na półkach niezły bałagan. Ściana musi być otynkowana, tak jak pozostała część pokoju, chyba że właściciel decydował się na pozostawienie nagich cegieł, co również daje interesujący efekt. Takie rozwiązanie znakomicie przyjmie się w młodzieżowym pokoju, jednak nieco „starsze roczniki”, a nieograniczone poprzez sztywne ramy przyzwyczajeń również będą zadowolone sięgając po ciekawą książkę z także ciekawej półki.

Siatki w oknach i drzwiach balkonowych

W tym sezonie niezależnie od tego, czy mieszkamy na Mazurach, czy na osiedlu z pozoru umieszczonym na betonowej pustyni, jesteśmy narażeni na uciążliwe działania komarów. Producenci preparatów odstraszających (rzekomo) te insekty prześcigają się w promowaniu coraz to nowych rozwiązań. Tymczasem najprostsze sposoby wciąż pozostają najlepsze. Wśród nich niezmiennie na pierwszej pozycji plasują się siatki do okien. Ta mechaniczna metoda odseparowania tych złośliwych owadów jest po prostu najbardziej niezawodna. W opakowaniach zawierających siatki zazwyczaj znajdują się cienkie paski rzepa ze smugą kleju, na który przymocowuje się taśmę i w końcu siatkę. Z siatkami do drzwi może być czasami problem, bo bywają modele z obciążnikami na dole (żeby lepiej dociążyć siatkę i zapewnić szczelność), które mają tendencję do wpychania się między drzwi, a futrynę, zwłaszcza przy większym wietrze, przez co łatwo ulegają uszkodzeniu. Wydatek jednak mimo wszystko się opłaci – przy rozsądnym użytkowaniu siatka posłuży co najmniej trzy lata – można ją spokojnie prać w pralce. Najsłabszym ogniwem w tym zestawie są rzepy – nie przewidziano, żeby klej na taśmie rzepowej był wielosezonowy. Zazwyczaj po pierwszej zimie taśma, szczególnie przy końcach zaczyna odlepiać się od futryny. Jeśli mamy jeszcze drewniane okna, można ratować sytuację podtrzymując rzep zszywaczami tapicerskimi. W przypadku plastikowych okien taki sposób odpada. Pozostaje więc kupno nowych taśm.

Zamykane w ścianie łóżko

Propozycja, by chować łóżko w ścianie może się wydawać nieco przesadzona, jednak rzeczywiście są mieszkania, zwłaszcza pochodzące z blokowisk szóstej dekady ubiegłego wieku, w których pokoje są niewiele większe od chusteczki do nosa. W takiej sytuacji znalezienie sprytnego stolarza, który wykona meble na wymiar wykorzystujące zgrabnie każdą dostępną powierzchnię, a jednocześnie nie ograniczające przestrzeni życiowej, wydaje się jedynym możliwym rozwiązaniem. Przecież teraz w każdym domu poza telewizorem, lodówką, pralką i niekiedy zmywarką, należy jeszcze wygospodarować miejsce dla komputera. Wprawdzie nie mieszkamy jeszcze w takich klitkach, jak bohater grany przez Bruce’a Willisa w „Piątym elemencie”, jednak niekiedy naprawdę do tego niewiele brakuje. Pomysł stolarza, by ukryć łóżko w ścianie, bądź gustownej szafie, to nie wszystko, co można zdziałać. Pawlacze w takich przypadkach to podstawa. W zależności od posiadanego metrażu, można dodatkowo wygospodarować miejsce dla ruchomej drabinki pozwalającej bezpiecznie sięgać do położonych wysoko schowków, a jednocześnie możliwej do wykorzystania, jak coś w rodzaju ażurowej ścianki pozwalającej urozmaicić przestrzeń przedpokoju, a w razie potrzeby stanowić substytut wieszaka na kurtki dla niespodziewanie licznych gości. Duże szuflady schowane pod łóżkiem to również niezły rarytas w sytuacji, kiedy każdy centymetr sześcienny jest na wagę złota. Jeśli poruszają się na kółeczkach (takich, jak niektóre fotele) można w nich przechowywać nawet cięższe przedmioty. Grunt to dobry pomysł. I Złota Rączka, która potrafi je zrealizować.

Spać pod gwiazdami

Romantyczna dusza może dać znać o sobie także podczas rewitalizacji (modne ostatnio określenie…) powierzchni dachowej. Przychodzi bowiem taki czas, że nawet najsolidniejszy dach trzeba kiedyś wymienić. Jest to znakomita chwila, dla dokonania pewnych zmian w jego linii. Takie prace wykonuje się z reguły nie częściej niż raz na pokolenie, toteż daje to sposobność do przystosowania bryły budynku bardziej do swoich upodobań i wyobrażeń o charakterze domowego zakątka. Jedną z propozycji może być przeszklenie części dachu, aby wpuścić do wnętrza światło gwiazd. Nawet, jeżeli nie dysponujemy oszałamiającą bazą finansową dla zrealizowania tego przedsięwzięcia, nic nie stoi na przeszkodzie, o ile tylko wytrwa w zamyśle romantyczna osobowość. Wprawdzie okna dachowe kosztują majątek, jednak można je z powodzeniem zastąpić wyłazami dachowymi. Produkuje się je teraz również w przeszklonej postaci, są dostępne w mniejszych wymiarach niż szyberdachy, jednak, jeśli zaplanuje się ich całą „baterię” pozwolą uzyskać wymarzony efekt. Nakłady związane ze zmianami dachu to około dwóch, trzech tysięcy wydanych na architekta, wypis –wyrys jakieś dwieście złotych (w zależności od gminy), koszty materiałów jakieś trzydzieści tysięcy (przy dachu o powierzchni 150 metrów kwadratowych) i pięćdziesiąt do siedemdziesięciu pięciu złotych za robociznę każdego metra kwadratowego dachu. Przy czym w robociznę wlicza się przeważnie więźba i położenie gontu. Jeśli dobrze poszukamy fachowcy wliczą w cenę także montaż okien dachowych. Trzeba się przy tym jednak dobrze naszukać, gdyż przeważnie dachowcy liczą sobie osobno za każde wprawione okno dwieście do trzystu złotych, co przy założeniu romantycznej szklanej tafli mogłoby się okazać dość bolesne przy podliczaniu ostatecznych kosztów.

Niedoceniana magia pasków

W małych, blokowych łazienkach zazwyczaj poleca się wstawianie możliwie największych powierzchni pokrytych lustrami. Nie jest to żadna nowość – od dekad w ten sposób usiłowało się zwiększyć chociaż optycznie niewielką przestrzeń przewidzianą na intymną toaletę. Jednak z pewnością nie jest to jedyna możliwość, jaką można wykorzystać, aby nasza niewielka łazienka stała się przynajmniej odrobinę pokaźniejsza. To, co w garderobie nie zawsze sprzyja naszemu wizerunkowi, tutaj akurat może stać się bardzo przydatne. Paski, bo o nich mowa, nie muszą od razu oznaczać cienkich linii w kontrastowych barwach poprowadzonych w poprzek ściany. Płytki położone dłuższym bokiem w płaszczyźnie poziomej także spełnią zadowalająco swoją funkcję jako „poszerzacza”. Unikajmy przy tym ciemnych, kontrastowych kolorów. Nie sprzyjają one tworzeniu wrażenia przestrzenności. W małych pomieszczeniach najlepiej sprawdzą się barwy pastelowe, z lśniącymi refleksami w postaci chromowań przy szafkach, czy nogach wanny. Jeśli w łazience posiadamy okno, możemy traktować siebie, jako prawdziwych szczęściarzy. Można wykorzystać je bowiem jako naturalne przedłużenie powierzchni użytkowej – jego parapet może stać się poręczną półką, ale też po odpowiednim zabezpieczeniu przed wzrokiem wścibskich sąsiadów (rolety, albo folia samoprzylepna) stwarzać po prostu dogodną sytuację do przewietrzenia pomieszczenia i uniknięcia ekspansji grzybów pleśniowych na nasze ściany i sufity.